
|
Nawet nie pisnę. Poczekam cierpliwie jak zawsze
Poleżę, pogryzając jakiś stary gnat
Wiem, że przyjdzie mi czekać bardzo długo
Ale tak za tobą tęsknię, że gdybym weszła tam sama
Wcale nie byłabym w niebie
Drogie Amazonki i niektórzy Amazoni,
jak widać, znowu udało nam się przełamać przyrodzone lenistwo oraz liczne przeszkody stawiane nam przez pingwiny i ślimaki i mamy kolejny numer Wiaty!
Poniżej parę tekstów ku Waszej radości, a póki co:
Dobrze poinformowane źródła donoszą, że za Całe Zło na Świecie nie są bynajmniej Pingwiny, jak dotychczas uważano, ale Ślimaki!!! Co gorsza, jedna z największych ślimakowni w okolicy mieści się w okolicach byłego Hotelu Pajace. Niewiele więcej wiadomo nam na ten temat, oprócz tego, że ślimaki groźnie łypią i do tego machają czułkami. Odwołując się do Waszej postawy obywatelskiej apelujemy o dodawanie w komentarzach wszelkich informacji o dziwnych i podejrzanych zachowaniach okolicznych ślimaków.
Ja bardzo wszystkich przepraszam... jestem tu nowa. Wprawdzie poznałam już całą okolicę włącznie z bagnem (jeszcze raz pana przepraszam, panie BW), ale wcale nie czuję się pewnie.
Ludzie ciągle chodzą tam i z powrotem, noszą w rękach różne niebezpieczne przedmioty... siodła, baty, ogłowia... źle mi się to wszystko kojarzy. A do tego wszędzie konie. Taki koñ to może na psa nastąpić! I to nawet wtedy, kiedy pies jest zmęczony i smacznie sobie śpi na środku placu! Bardzo się tego obawiam. Z drugiej strony, mają tu kuchnię, z której można ukraść całkiem niezłe jedzonko. Wprawdzie próbują mnie podejść i tłumaczą, że co w misce to dla mnie, ale ja jestem za mądra, żeby dać się nabrać. Najpierw tłumaczą, a potem , jak przyjdzie co do czego, to będą krzyczeć, albo nawet zbiją. Jak wzięłam sobie odrobinkę takiej dobrej, nikomu nie potrzebnej szyneczki ze stołu, to przecież krzyczeli. A kiedy chciałam się poczęstować z kilku porzuconych przy ognisku talerzy, to dopiero była awantura!!! Nic z tego, moi drodzy. Teraz jestem mądrzejsza i przy was nawet nie spojrzę na miskę. Ty, Kiciu, też kiedyś dostaniesz za swoje, zobaczysz... Tak na marginesie, to nie mam pojęcia, jak to robisz, że ludzie sami ci dają okrawki. To musi być jakaś kocia magia. W ogóle wyglądasz jak magik, w czarnym fraczku i białym kołnierzyku. Albo jak taka grzeczna japoñska uczennica. Pytasz, co ja wiem o japoñskich uczennicach? Ho, ho, kocico, nie masz pojęcia, co ja w ogóle wiem! Psy też mają swoje sekrety, tylko nie obnoszą się z nimi tak bezczelnie, jak niektóre aroganckie koty. No dobrze, już dobrze, nie obrażaj się, tylko wytłumacz mi, jak skołować po dobremu trochę tej szyneczki....

Zwierz, podobny do byka, jednak jego rogi nie
nadają się do obrony. Nie należy na niego polować. Wystrzeliwuje spod
ogona potok ekstrementów, które lecą na dużą odległość i palą wszystko,
co żywe!!!!! 
Strzeżcie się Śmierdziokonia!!!
A czyich? Sami sobie dośpiewajcie
Koniu uciekający, wiecznie czujny koniu
Zechciej wreszcie zrozumieć mowę moich dłoni
Zechciej nogę przestawić lub choć wygiąć szyjkę
Popatrz na mnie przez chwilę...Bo cię dziabnę kijkiem!
Słuchaj, psiamać, ogierze, ja jestem cierpliwa,
Dobrze wiem czego, kiedy i gdzie się używa
Więc nie rób sobie żartów, wygnij się, cholera
Bo już słychać złośliwy rechot z kontenera...
Wierzchowcu mój sportowy, koniku kochany,
Przecież obiecywali, żeś jest oskakany
W korytarzu, że inne gasną przy twym blasku
A ty mi wyłamujesz przed drążkiem na piasku?!
Delikatne kopytko świeci cudnym blaskiem,
Grzywa lekko rozwiana nad plecionym paskiem,
Jeszcze oliwka, by oko nabrało wyrazu
A potem wdzięczny pasaż, na tle krajobrazu.
Niemożliwe, kulawy? Chyba jesteś w błędzie!
On po prostu się zastał i nic mu nie będzie...
Sama zaraz zobaczysz. Wezmę bacik w dłoñ
I po godzinie jazdy będzie zdrów jak koñ...
Słuchajcie, było świetnie. Wszystko się udało,
Teoria bez problemu, dobrze się skakało,
ujeżdżenie łatwizna, super zaliczyłem
Jak to, gdzie jest kobyła? Oj, gdzieś ją zgubiłem...

Wniknijcie w ten tekst!
Prosto z Wikipedii
Biały koń nie jest koniem (白马非马) – słynny sofizmat, który ukuł chiński filozof Gong Sunlong (320-250 p.n.e.).
Według legendy Gong przekraczał granice między dwoma chińskimi państwami i celnicy zażądali od niego myta za należącego do niego konia o białej maści. Przeprowadził on wówczas wywód, w którym udowodnił, że "Biały koń nie jest koniem".
Jego rozumowanie brzmiało następująco Słowo "koń" odnosi się do kształtu nazywanej rzeczy. Słowo "biały" - do jej koloru. Nazwa kształtu, nie jest nazwą koloru, dlatego można powiedzieć, że biały koń nie jest "koniem"').
Istnieją jeszcze inne metody przeprowadzenia tego sofizmatu, można powiedzieć, że nazwa "koń" odnosi się do wszelkich maści, toteż wyrażenie "dosiadać konia" może oznaczać jazdę na koniu gniadym, karym itd. Natomiast w wyrażeniu "dosiadać białego konia", chodzi tylko o konia białej maści. Dlatego właśnie "Biały koń nie jest koniem. (chiń.:「求马,黄黑马皆可致。求白马,黄黑马不可致。……故黄黑马一也,而可以应有马,而不可以应有白马,是白马之非马审矣」)

Idzie sobie zima, więc warto konia trochę wspomóc ziołowo. Polecamy parę ziółek wzmacniających odporność i ułatwiających rekonwalescencję po choróbskach
I rozgrzewający

Ratownicy medyczni, policjanci, strażacy i wszyscy inni, którzy interweniują na miejscu wypadków, wielokrotnie napotykają na trudności, kiedy muszą kontaktować się z krewnymi lub bliskimi poszkodowanych.
W/w służby zaproponowały, abyśmy w specjalny sposób oznakowali w swojej komórce numer służący w nagłych wypadkach do kontaktu z bliskimi osoby poszkodowanej. Bardzo często telefon komórkowy jest jedynym przedmiotem, który można przy takiej osobie znaleć. Szybki kontakt pozwoliłby na uzyskanie takich informacji jak: grupa krwi, przyjmowane leki, choroby przewlekle, alergie, itp. Ratownicy zaproponowali, aby każdy w swoim telefonie umieścił na liście kontaktów osobę, z którą należy się skontaktować w nagłych wypadkach. Numer takiej osoby należy zapisać pod międzynarodowym skrótem ICE (in Case of Emergency).Wpisanie więcej niż jednej osoby do takiego kontaktu wymagałoby następującego oznaczenia:ICE1, ICE2, ICE3, itd.
Oznakowanie zdecydowanie ułatwiłoby prace wszystkim służbom ratowniczym. Pomysł jest łatwy w realizacji, nic nie kosztuje, a może ocalić życie. Akcja ma zasięg europejski.
| Reakcja 2010-04-10 17:01 | A pingwiny siedzą i zawijają w sreberka.... |